sobota, 11 maja 2013

Nad pięknym, modrym Dunajem...

 
 





Dziś zamierzam podzielić się z Wami garstką wspomnień z Wiednia w którym miałam okazję przebywać w tym tygodniu. Stolicę Austrii odwiedziłam w ramach wycieczki szkolnej. Przyznam, że jak zwykle nastawiałam się na za wiele, aczkolwiek jestem naprawdę mile zaskoczona, ponieważ nie spodziewałam się, że Wiedeń aż tak bardzo przypadnie mi do gustu. Nie obyło się jednak bez drobnych rozczarowań, Prater, który wszyscy tak chwalą okazał się po prostu dużym wesołym miasteczkiem dla dzieci, a słynne najstarsze na świecie zoo nie umywa się do tego w Antwerpii.
 
Mimo woli, przez większość czasu porównywałam go z Barceloną oraz Valencią, które podziwiałam dwa tygodnie temu. Od razu stwierdzam, że bezapelacyjnie w tym starciu wygrywa przepiękna stolica Katalonii(zdjęcia i relacja na dniach), cóż tu dużo mówić uwielbiam Gaudiego :D
A co do tytułu posta to przepływający przez Wiedeń, Dunaj nie ma nic wspólnego z modrym kolorem...
Ale już tęsknię za nocnymi wypadami na miasto i chodzeniem do upadłego. To było naprawdę udane pięć dni. 
 

 
 
 
 
 
 
 
 
 



 
 
 
 
 
 




 
 
 
A kończę pozytywnie, bo najwyższą w Europie karuzelą łańcuchową na której spędziłam jedne z najlepszych trzech minut w swoim życiu.
Genialnie było <3

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Zdjęć na razie tyle, trochę mało, ale tak naprawdę tylko tyle nadawało się do publikacji...
Jutro nadrabiam zaległości, a teraz idę rozkoszować się "Starciem królów"

Blueberry
 
 
 

 
 













 











                            



 














































 











 


 


 

24 komentarze:

  1. Świetne fotki, sama mam w planach pod koniec czerwca wybrać się do Wiednia na wycieczkę, nawet nie spodziewałam się, że będę miała ku temu okazję - to dopiero była niespodzianka :)
    Daj znać potem, jak się podobało "Starcie królów" (dla mnie bomba), ja teraz czytam "Taniec ze smokami" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że porównywałaś z Barceloną i Valencią, a nie z Poznaniem czy Warszawą ;) Piękne widoki, ale nie wszystkie fotki się otwierają. Zazdroszczę widzenia świata. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Wooow, ale super zdjęcia! <3 Gratuluję tak ciekawej wycieczki, sama bym chciała pojechać gdzieś za granicę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne! Ależ Ci zazdroszczę ;-) Wspaniała wycieczka! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, super zdjęcia. Zazdroszczę Ci!:) Wycieczka na pewno się udała. Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. O kurcze, na taką karuzelę to chyba nie dałabym się namówić. Nie mam lęku wysokości, ale jakoś mnie przeraża :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie:) Zazdroszczę wycieczki:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Było świetnie! Ale za taką ilością chodzenia nie będę tęsknić ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale Ci zazdroszczę takiej wycieczki! :) Piękne widoki i zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdjęcia robią wrażenie :) Sama chętnie odwiedziłabym to miasto.

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne zdjęcia. Zazdroszczę wycieczki ;) Mimo iż uwielbiam tego typu karuzele, na tę bym nie weszła :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow, bardzo chciałabym pojechać do Wiednia, ale Barcelona byłaby szczytem moich najskrytszych marzeń <3 Jestem w niej zakochana, choć nigdy tam nie byłam :) zazdroszczę podróży :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Byłaś tak wysoko na karuzeli? Jejku! Podziwiam, bo ja się panicznie boję wysokości.
    Zazdroszczę cudownej wycieczki. Wspaniała fotorelacja!

    OdpowiedzUsuń
  14. Pozazdrościć! I gratuluję! Wspaniałe zdjęcia :). A na karuzeli, mogę sobie wyobrazić te emocje! :D Choć nigdy nie byłam tak wysoko i nie wiem czy bym się odważyła, to jednak też uwielbiam to uczucie :D Pomimo, że początkowo niemal omdlewam i mam ochotę wysiąść w ostatniej chwili, to jednak krzyczenie co tchu i radość po zakończonej "przejażdżce" jest nie do opisania :D

    OdpowiedzUsuń
  15. WOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOW *.* Ta karuzela wymiata xD Zazdroszczę ci, zwiedziłaś tyle pięknych miejsc... Piękne zdjęcia :3
    Uwielbiam twojego bloga, znalazłam go kilka dni temu i pokochałam go!
    Nabierz tchu przed kolejną notką ;)
    Zapraszam też do siebie, dopiero zaczynam kocia-poradnia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Zazdroszczę wycieczki, moja klasa w liceum nie jeździła na żadne wycieczki, w ogóle nie potrafiliśmy się zorganizować.
    Wiedeń bardzo chciałabym zobaczyć na żywo ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. W życiu bym nie weszła na tą karuzelę ! Za nic w świecie xd

    OdpowiedzUsuń
  18. Przepiękne zdjęcia, wycieczka jak widzę udana. Też chciałabym zobaczyć Wiedeń:)
    ps. Ta karuzela mnie trochę przeraża:>

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale masz szczescie! Az piec dni! Musialo byc wspaniale! Piekne zdjecia, i zajebista karuzela lancuchowa! :D
    (Anita)

    OdpowiedzUsuń
  20. Te zdjęcia przywołały u mnie wspomnienia. Sama kiedyś z klasą pojechałam do Wiednia i było genialne. Z chęcią znowu bym tam pojechała.

    OdpowiedzUsuń
  21. Karuzela odrobinę mnie przeraża, ale samej wycieczki zazdroszczę ;) z niecierpliwością czekam na kolejne relacje z Twoich wojaży :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nominuję cię do Liebster Award :) Przepraszam jeśli cię to zirytuje :) Moje pytania:
    1. Jaki jest Twój ulubiony zespół/ artysta?
    2. Jaka jest najdziwniejsza rzecz jaką kiedykolwiek zrobiłaś/eś?
    3. Film, który wzbudził w Tobie największe emocje, to... ?
    4. Twój ulubiony aktor/aktorka?
    5. Jaki jest twój ulubiony pisarz/ ulubiona pisarka i za co najbardziej go/ją cenisz?
    6. Jaka piosenka powoduje, że Twój dzień staje się piękniejszy?
    7. Kiedy ostatnio powiedziałaś/eś komuś kocham cię?
    8. Jaki jest twój ulubiony serial i dlaczego?
    9. Kim jest twoja ulubiona postać fikcyjna i dlaczego? (np. jakaś postać z filmu lub książki)
    10. Na koncert jakiej gwiazdy/ zespołu chciałabyś/chciałbyś się udać najbardziej?
    11. Jakie są trzy cechy, które lubisz w sobie najbardziej?

    Zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń